|
Nieprzypadkowo uroczyste otwarcie Alei Tadeusza Kaczyńskiego w
warszawskim Parku Romualda Traugutta odbyło się 28 października, był to
bowiem dzień imienin jej patrona. Przy ciągu pieszym, prowadzącym od
Zakroczymskiej ku Krzyżowi Traugutta, równoległym do ul. Sanguszki,
zgromadziła się - jak przed laty na imieninach u Tadeusza - pokaźna grupa
jego przyjaciół i znajomych. Punktualnie o 16.00 Andrzej Ferenc -
najurokliwszy głos radiowej Dwójki - przeczytał rozdział książki Władysława
Kluza OCD Dyktator Romuald Traugutt, przedstawiający opis publicznej
egzekucji, jaka nad dyktatorem Powstania Styczniowego i czterema członkami
Rządu Narodowego odbyła się 5 sierpnia 1864 roku na pobliskim wzgórku.
Joanna Kaczyńska, wdowa po Tadeuszu, odsłoniła tabliczkę z nazwą Alei oraz
tablicę pamiątkową ze zdjęciem jej patrona i z napisem: "Tadeusz Kaczyński
(1932-1999). Prawy, szlachetny człowiek, warszawiak, muzykolog, pisarz,
krytyk i działacz, autor koncertów polskich pieśni patriotycznych, twórca
Filharmonii im. Romualda Traugutta" (jeden z uczestników uroczystości
zgłosił uzupełnienie: "także działacz niepodległościowy, opiekun
internowanych w stanie wojennym", my zaś dodajemy z dumą: "nasz redakcyjny
kolega" i przypominamy, że wspomnienie o nim - w dziesiątą rocznicę jego
śmierci - opublikowaliśmy w numerze 18/2009).
Poświęcenia tablic dokonał ks. prałat Wiesław Niewęgłowski, duszpasterz
środowisk twórczych, który w kościele na pl. Teatralnym odprawił potem mszę
św. w intencji Tadeusza. Twórcę Filharmonii im. Traugutta wspominał ciepło
obecny jej dyrektor, śpiewak Krzysztof Kur. Opowiadał też o inicjatywie
nadania Alei imienia Tadeusza Kaczyńskiego, z jaką wystąpił wespół z
Ryszardem Cieślą, dyrektorem artystycznym Filharmonii, i Andrzejem Ferencem,
dyrektorem literackim.
Starania podjęto 10 września 2009 roku, w dziesiątą rocznicę śmierci
Tadeusza. Pod wnioskiem podpisało się 1217 osób. Listy poparcia nadesłali
m.in.: Ryszard Kaczorowski, ostatni prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na
Uchodźstwie, profesorowie Władysław Bartoszewski, sekretarz stanu,
pełnomocnik prezesa Rady Ministrów d/s dialogu międzynarodowego, Andrzej
Rottermund, dyrektor Zamku Królewskiego w Warszawie, Andrzej Zoll,
przedstawiciele związków twórczych: Krzysztof Kumor, prezes Związku Artystów
Scen Polskich, Krzysztof Knittel, prezes Polskiej Rady Muzycznej, Jerzy
Kornowicz, prezes, i Alicja Gronau-Osińska, sekretarz generalny Związku
Kompozytorów Polskich, reżyserzy Krzysztof Zanussi i Andrzej Wajda, Lady
Camilla Jessel-Panufnik, Joanna Wnuk-Nazarowa, dyrektor Narodowej Orkiestry
Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach, Andrzej Mrowiec, dyrektor
Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego, ks. bp Bronisław Dembowski.
Zebrani w Alei przyjaciele odśpiewali ulubioną pieśń Tadeusza, Przy sadzeniu
róż ze słowami Seweryna Goszczyńskiego, nieoficjalny hymn Filharmonii im.
Traugutta. Miejsce dla uczczenia jej twórcy nie mogło zostać lepiej wybrane,
a chylące się już ku zachodowi słońce nie mogło go piękniej oświetlić.
Tadeusz Kaczyński przez wiele lat przychodził tam, by 22 stycznia, w
rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego, oraz 5 sierpnia, w rocznicę
stracenia Traugutta i członków Rządu Narodowego, złożyć wiązankę kwiatów i
zapalić znicz. Niektórym z obecnych, gdy w blasku zachodzącego słońca
zmrużyli oczy, zdało się, że znany ze swej skromności i bezinteresowności
Tadeusz, spoglądając na swą Aleję z wyżyn niebiańskiego ogrodu, uśmiecha się
z zażenowaniem, lecz przecie nie przerywa sadzenia - już wraz z Romualdem -
wiecznie pąsowych róż.
Kończył się jeden z piękniejszych i chyba jeden z ostatnich dni polskiej
złotej jesieni...
KRZYSZTOF BILICA - Ruch Muzyczny
Zdjęcia - Juliusz Multarzyński




















|